Fundacja
Historia i informacje o Fundacji
Przychodnia
Macierzyństwo i Życie
 
Nauka Kościoła
Dokumenty
Naprotechnologia
Lekarze i instruktorzy

Teksty

Godność osoby ludzkiej

12/07/09

Ojciec Święty Paweł VI ogłosił encyklikę Humanae vitae w Rzymie w uroczystość św. Jakuba Apostoła w dniu 25 lipca 1968 roku. Humanae vitae stanowi dokument Magisterium Ecclesiae, czyli Urzędu Nauczycielskiego Kościoła, któremu towarzyszy, asystuje Duch Święty. Encyklika Humanae vitae składa się z trzech części:

I. Nowe aspekty problemu i kompetencje Nauczycielskiego Urzędu Kościoła;
II. Zasady doktrynalne;
III. Wskazania pasterskie (pastoralne). Humanae vitae wiąże się z Konstytucją pasterską o
Kościele w świecie współczesnym Gaudium et spes (7 grudnia 1965) ekumenicznego Soboru Watykańskiego Drugiego (1962-1965).

Zasadnicza wykładnia encykliki Pawła VI Humanae vitae, dotyczącej przekazywania życia ludzkiego, oparta jest na godności osoby ludzkiej będącej obrazem Boga Żywego, zatem opiera się na wymiarze personalistycznym Boga i człowieka. Kardynał William Levada, Prefekt Kongregacji Nauki Wiary, ogłosił Instrukcję Dignitas Personae dotyczącą niektórych problemów bioetycznych 8 września 2008 roku. Ojciec Święty Benedykt XVI zaaprobował Instrukcję i nakazał jej opublikowanie. Instrukcja Dignitas Personae składa się z trzech części:

I. Aspekty antropologiczne, teologiczne i etyczne życia ludzkiego;
II. Nowe problemy związane z przekazywaniem życia (techniki wspomagające płodność, zapłodnienie in vitro i zamierzone niszczenie embrionów, Intra Cytoplasmic Sperm Injection (ICSI), zamrażanie embrionów, zamrażanie owocytów, redukcja embrionów, diagnoza przedimplantacyjna, nowe formy „przechwytywania” i „zapobiegania ciąży”);
III. Nowe propozycje terapeutyczne, z którymi wiąże się manipulowanie embrionem lub dziedzictwem genetycznym człowieka (terapia genowa, klonowanie ludzi, wykorzystywanie komórek macierzystych do celów terapeutycznych, próby hybrydacji, wykorzystanie ludzkiego „materiału biologicznego” z nielegalnego źródła).

Według Dignitas Personae „Szczególna relacja, istniejąca między Bogiem a człowiekiem od początków jego istnienia, jest źródłem oryginalności każdej osoby, co zobowiązuje do poszanowania jej wyjątkowości i integralności, również biologicznej i genetycznej. Każdy z nas spotyka w drugim istotę ludzką, zawdzięczającą swoje istnienie i swoje własne cechy miłości Boga, dla której jedynie miłość między małżonkami jest pośrednikiem, odpowiadającym zamysłowi Stwórcy i Ojca Niebieskiego” (DP 29).

1. Rodzina jest dziełem (Bożym) Boga

„Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę. Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: << Bądźcie płodni i rozmnażajcie się abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną >>” (Rdz 1, 27-28). Słowo Boga objawia zatem, że małżeństwo jest komunią osób (communio personarum) mężczyzny i kobiety i ta komunia osób dzięki Bogu jest płodna.

Słowo Boga objawia również, że wzajemna komunia osób mężczyzny i niewiasty według planu Bożego jest realizowana nie dowolnie, lecz w małżeństwie: „Mężczyzna dał swej żonie imię Ewa, bo ona stała się matką wszystkich żyjących” (Rdz 3, 20).

Słowo Boga objawia też z moc że małżeństwo jest dziełem Boga, to znaczy, że jedynie Bóg może sprawić, że dwoje są jednym ciałem, czyli spójnią osób, nową rzeczywistość zwaną małżeństwem — wzajemną jedność i wzajemną miłość osób ludzkich:
„Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem” (Rdz 2, 24).

Humanae vitae zatem stwierdza: „Małżeństwo bowiem nie jest wynikiem jakiegoś przypadku lub owocem ewolucji ślepych sił przyrody: Bóg-Stwórca ustanowił je mądrze i opatrznościowo w tym celu, aby urzeczywistniać w ludziach swój plan miłości. Dlatego małżonkowie poprzez wzajemne oddanie się sobie, im tylko właściwe i wyłączne, dążą do takiej wspólnoty osób (communio personarum), aby doskonaląc się w niej wzajemnie, współpracować równocześnie z Bogiem w wydawaniu na świat i wychowywaniu nowych ludzi” (H V 8).

a) naturalna godność osoby ludzkiej

„Każdy człowiek jest obrazem Boga i to stanowi naturalną godność osoby ludzkiej. W Chrystusie, „obrazie Boga niewidzialnego” (Kol 1, 15), człowiek został stworzony „na obraz i podobieństwo” Stwórcy. Obraz Boży jest obecny w każdym człowieku. Jaśnieje zaś szczególnie we wspólnocie osób na podobieństwo zjednoczenia Osób Boskich między sobą. Zatem naturalna godność osoby ludzkiej ma podstawę w stworzeniu jej na obraz i podobieństwo Boże (por. KKK 1700). Osoba ludzka, stworzona na obraz Boży, jest jednością ciała i duszy ludzkiej (corpore et anima unus, Gs 14). Godność ciała ludzkiego wynika z faktu stworzenia ciała przez Boga (Rdz 2,7), z faktu Wcielenia Syna Bożego i z faktu odkupienia ciała ludzkiego. Natomiast godność duszy ludzkiej wynika z faktu bezpośredniego stworzenia duszy przez Boga w chwili poczęcia osoby ludzkiej, z faktu, że każda dusza stworzona jest indywidualna, a nie zbiorowa oraz z faktu, że dusza ludzka jest nieśmiertelna. Dlatego cała osoba ludzka jako jedność ciała i duszy od chwili swego poczęcia jest zwrócona do Boga i przeznaczona do szczęścia wiecznego (KKK 1703, 1711) Życie moralne świadczy o godności osoby (KKK 1706). Świadomość, wolność i miłość są w osobie ludzkiej „szczególnym znakiem obrazu Bożego” (Gs 22). Stanowią one duchową naturę człowieka. Jednak Bóg nie stworzył człowieka samotnym: gdyż od początku „mężczyzną i niewiastą stworzył ich (Rdz 1,27) i to ich zespolenie stanowi pierwszą formę wspólnoty osób, czyli communio personarum – ulubiony termin Jara Pawła II (Gaudium et spes, nr 12). Pewne podobieństwo między jednością Osób Boskich, a jednością synów Bożych (Gaudium et spes,, nr 24) ujawnia, że człowiek jest podobny do Boga nie tylko na zasadzie natury rozumnej i wolnej, czyli z racji swej duchowej natury, która jest zdolna do aktu rozumności, wolności i miłości, ale nade wszystko jest to podobieństwo na zasadzie bytu osobowego, czyli na zasadzie bycia osobą, tzn. unikalną istotą – koroną rzeczywistości – zdolną do relacji. Zatem podobieństwo do Boga wynika nie tylko z racji ludzkiej natury cielesno-duchowej, ale przede wszystkim z racji właściwego osobie uzdolnienia do wspólnoty, relacji z innymi osobami, co umożliwia komunię osób. Dlatego wyrazem społecznej natury człowieka nie jest jedynie państwo, ale różne podmioty społeczne jak: rodzina – najbardziej oryginalna, fundamentalna wspólnota osób, ustanowiona przez samego Stwórcę człowieka od początku; rodzina bowiem jest dziełem Boga i objawieniem Boga jako Trójcy Osób; naród, który wyrasta z rodziny oraz organizacje międzynarodowe; a wreszcie Kościół jako wspólnota nadprzyrodzona, która poczyna i rodzi przybrane dzieci Boga.

Tę naturalną godność osoby ludzkiej tak podsumowuje Jan Paweł H: „Stworzyć – to znaczy powołać z nicości do istnienia; a zatem stworzyć to tyle, co obdarować istnieniem. Świat widzialny zostaje stworzony dla człowieka: człowiek zostaje więc obdarowany światem. Równocześnie zaś ten sam człowiek w swoim człowieczeństwie zostaje obdarowany szczególnym „obrazem i podobieństwem” Boga. Oznacza to nie tylko rozumność i wolność jako konstytutywną właściwość natury ludzkiej. Oznacza to zarazem, od samego początku, zdolność obcowania z Bogiem na sposób osobowy, jako „ja” i „ty” (Dominum et Vivificantem, nr 34).” (Personalizm 9/2005, s. 51-52).

b) prawo naturalne (naturalne prawo moralne)

Według integralnej wizji człowieka prezentowanej przez Ojca Świętego Pawła VI w encyklice Humanae vitae „problem przekazywania życia, podobnie jak każdy inny problem dotyczący życia ludzkiego, powinien być tak rozpatrywany, aby — poza aspektami cząstkowymi, należącymi do porządku biologicznego, psychologicznego, demograficznego czy socjologicznego — uwzględnił całego człowieka i całe jego powołanie, obejmujące nie tylko porządek naturalny i doczesny, ale również nadprzyrodzony i wieczny” (H V 7).
Zagadnienia przekazywania życia wymagają od Nauczycielskiego Urzędu Kościoła „nowego i pogłębionego rozważania zasad moralnej nauki o małżeństwie, opartej na prawie naturalnym i ubogaconym przez Objawienie Boże” (H V 4).,,W kompetencjach Nauczycielskiego Urzędu Kościoła leży interpretowanie naturalnego prawa moralnego” (H V 4). „Jezus Chrystus czyniąc Piotra i Apostołów uczestnikami swojej Boskiej władzy i posyłając ich, aby nauczali wszystkie narody jego przykazań, ustanowił ich zarazem autentycznymi strażnikami i tłumaczami całego prawa moralnego, a więc nie tylko ewangelicznego, ale także naturalnego. Prawo bowiem naturalne jest również wyrazem woli Bożej i jego wierne przestrzeganie jest ludziom konieczne do zbawienia (por. Mt 7,21; H V4).

„Małżeństwo i miłość małżeńska z natury swej są skierowane ku płodzeniu i wychowywaniu potomstwa. Dzieci są też na
jcenniejszym darem małżeństwa i samym rodzicom przynoszą najwięcej dobra” (Gaudium et spes, 50).

Rozum człowieka odkrywa w zdolności dawania życia prawo biologiczne, które są częścią osoby ludzkiej” (H V 10). Dlatego małżonkowie w odniesieniu do przekazywania życia „nie mogą postępować dowolnie tak, jak gdyby wolno im było na własną rękę i w sposób niezależny określać poprawne moralnie metody postępowania; przeciwnie, są oni zobowiązani dostosować swoje postępowanie do planu Boga-Stwórcy” (H V 10).

„Stosunki, przez które małżonkowie jednoczą się w sposób intymny i Czysty przez które przekazuje się życie ludzkie, są — jak to przypomniał niedawno Sobór — „uczciwe i godne”. Nie przestają być moralnie poprawne, nawet gdyby przewidywano, że z przyczyn zupełnie niezależnych od woli małżonków będą niepłodne, ponieważ nie tracą swojego przeznaczenia do wyrażania i umacniania zespolenia małżonków. Wiadomo zresztą z doświadczenia, że nie każde zbliżenie małżeńskie prowadzi do zapoczątkowania nowego życia. Bóg bowiem tak mądrze ustalił naturalne prawa płodności i jej okresy, że już same przez się wprowadzają one przerwy pomiędzy kolejnymi poczęciami. Jednakże Kościół wzywając ludzi do przestrzegania nakazów prawa naturalnego, które objaśnia swoją niezmienną doktryną naucza, że konieczną jest rzeczą, aby każdy akt małżeński zachował swoje wewnętrzne przeznaczenie do przekazywania życia ludzkiego” (H V 11).

Kto zatem korzysta z daru miłości małżeńskiej z poszanowaniem praw przekazywania życia, ten uznaje, że nie jest panem źródeł życia, ale raczej sługą planu ustalonego przez Stwórcę. Jak bowiem człowiek nie posiada nieograniczonej władzy nad swoją osob która stanowi jedność ciała i duszy (corpore et anima unus, Gaudium et spes, 14), tak również „nie ma on jej nad zdolnością rozrodową ponieważ z natury swojej odnosi się ona do przekazywania życia ludzkiego, którego początkiem jest sam Bóg” (H V 13), „od którego bierze swe imię wszelkie ojcostwo na niebie i na ziemi” (Ef 3, 15). Życie ludzkie zatem od samego początku zakłada działanie Boga-Stwórcy. Bóg bowiem bezpośrednio stwarza duszę ludzką w momencie poczęcia osoby ludzkiej i Bóg jest Stwórcą ciała ludzkiego.

2. Rodzina jest objawieniem Trójcy Świętej

Rodzina jest dziełem Boga, a nie wytworem kultury czy cywilizacji i dlatego domaga się przestrzegania prawa naturalnego, które ustanowił Stwórca rodziny.

Rodzina jest zarazem objawieniem Trójcy Świętej, jest żywym obrazem Boga Niewidzialnego — ikoną Trójcy Świętej, Ojca i Syna i Ducha Świętego — i dlatego domaga się zachowywania prawa ewangelicznego, które ustanowił Dawca sakramentu małżeństwa. Bóg objawił się poprzez rodzinę: Jezusa, Maryi i Józefa. Bóg się objawił w rodzinie, objawił się Kim jest (Komunia Osób) i dlatego kto niszczy rodzinę, czyni źle nie tylko na poziomie moralnym, to jest ważne ale wtórne, ale kto niszczy rodzinę czyni zło przede wszystkim na poziomie bytowym, ontologicznym, to znaczy kto niszczy rodzinę ateizuje ludzi, pozbawia ich obrazu Boga, ludzie przestają rozpoznawać Kim jest Bóg.

a) nadprzyrodzona godność osoby ludzkiej

„W Jezusie Chrystusie stajemy się przybranymi dziećmi Boga i to stanowi nadprzyrodzoną godność osoby ludzkiej. „Wszystkim tym, którzy przyjęli Słowo, dało Ono moc, aby się stali dziećmi Bożymi; tym, którzy wierzą w imię Jego – którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili” (por. J 1,12-13). Jak mówi Konstytucja Gaudium et spes, nr 19: „Osobliwą rację godności ludzkiej stanowi powołanie człowieka do uczestniczenia w życiu Boga”. Zatem podstawą nadprzyrodzonej godności przybranych dzieci Bożych jest udział w życiu Boga. Życie Boga, to jest życie wieczne. Pyta Kościół przy sakramencie chrztu: „Czego żądasz od Kościoła Bożego?”. „Wiary”. „A co ci daje wiara?”. „Życie wieczne”. Wiara w Jezusa Chrystusa udziela zadatku życia wiecznego, pierwocin życia Boga.

W synagodze w Kafarnaum Jezus powiedział: „Kto spożywa moje ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym”(J 6,54).

Po czym poznać, że w kimś są pierwociny życia wiecznego? Życie wieczne, czyli życie Boga ujawnia się w nas po owocach, czyli w dziełach życia wiecznego. Według Kościoła znamiennym dziełem życia wiecznego jest sprawiedliwość krzyża, tzn. ktoś bierze na siebie grzechy innych, miłuje nieprzyjaciół, czyli ma moc oddać swoje życie dla Boga i bliźnich. Jako przybrane dziecko Boga jest zdolny do pełnienia woli Ojca.

Jak mówi chrystologia, łaska rodzi nas do koinoni Bożej natury, czyli stajemy się uczestnikami Bożej natury (2 P 1,4). „Żyję ja, już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus” (Ga 2,20).

Tak, jak w Osobie Słowa natura Boska zjednoczyła się z naturą ludzką w sensie absolutnym (unio hipostatica) — misterium Wcielenia; tak dzięki łasce w osobie człowieka natura ludzka jednoczy się z naturą Boga w sensie analogicznym (koinonia) — misterium Łaski, zaślubin Oblubieńca i Oblubienicy.

Zatem nadprzyrodzona godność osoby ludzkiej, czyli godność chrześcijanina wyraża przymierze, które kształtuje się wraz ze zbawczym udzielaniem się Boga człowiekowi. Tak jak naturalna godność osoby ludzkiej jest w porządku stworzenia, tak nadprzyrodzona godność osoby ludzkiej pojawia się w porządku zbawienia.

Na gruncie „obrazu i podobieństwa” Boga — „dar Ducha” oznacza wezwanie do przyjaźni, w której nadprzyrodzone „głębokości Boże” zostają niejako gościnnie otwarte dla uczestnictwa ze strony człowieka. Uczy Sobór Watykański II: „Bóg niewidzialny (por. Kol 1,15; Tm 1,17) w nadmiarze swej miłości zwraca się do ludzi jak do przyjaciół (por. Wj 33, 11; J 15, 14-15) i obcuje z nimi (Ba 3,38), aby zaprosić do wspólnoty z sobą i przyjąć ich do niej (por. Dominum et Vivificantem, nr 2).

Osoba ludzka „ która jest uczestnikiem życia Bożego, staje się świątynią Boga: Ojca i Syna i Ducha Świętego. Zamieszkiwanie Osób Boskich w nas sprawia, że stajemy się członkami Kościoła, czyli organizmu nadprzyrodzonego, który poczyna mocą z Wysoka i rodzi przybrane dzieci Boga. Spodobało się bowiem Bogu zbawiać ludzi nie pojedynczo, ale we wspólnocie.” (Personalizm 9/2005, 5253)

b) prawo ewangeliczne

„Dla ochrzczonych małżeństwo nabiera godności sakramentalnego znaku łaski, ponieważ wyraża związek Chrystusa z Kościołem” (E V 8). „Duch Święty wspomagając Nauczycielski Urząd Kościoła w głoszeniu prawdziwej nauki, jednocześnie oświeca wewnętrznie serca wiernych i zachęca ich do wyrażenia swego przyzwolenia” (H V 29).

Dzięki pomocy Ducha Świętego w Słowie Bożym i sakramentach jest możliwe zachowanie Prawa Bożego:
‚„Nauka Kościoła o należytej regulacji poczęć, będąca promulgacją samego prawa Bożego, wyda się niewątpliwie dla wielu trudna; więcej nawet — zupełnie niemożliwa do zachowania. Bo rzeczywiście, jak wszystkie rzeczy szlachetne i pożyteczne, tak i to prawo wymaga mocnych decyzji i wielu wysiłków od poszczególnych ludzi, od rodzin i społeczności ludzkiej. Co więcej, zachować je można tylko za pomocą łaski Bożej, która wspiera i umacnia dobrą wolę ludzi. Kto jednak uważniej się nad tym zastanowi, dostrzeże, że owe wysiłki naprawdę podnoszą godność człowieka i przysparzają dobra całej ludzkości” (H V 20).

Respektując naturalne prawo moralne, które pochodzi od Stwórcy i podejmując prawo ewangeliczne, które pochodzi od Zbawcy, Kościół zwraca się do lekarzy i służby zdrowia:

„Wysokim uznaniem darzymy tych lekarzy i członków służby zdrowia, którzy w pełnieniu swojego zawodu ponad wszelką ludzką korzyść przenoszą to, czego wymaga od nich szczególny wzgląd na chrześcijańskie powołanie. Niech niezachwianie trwają w zamiarze popierania zawsze tych rozwiązań, które zgadzają się z wiarą i prawym rozumem, oraz niech starają, się dla tych rozwiązań zjednać uznanie i szacunek ze strony własnego środowiska. Niech ponadto uważają za swój zawodowy obowiązek zdobywanie w tej trudnej dziedzinie niezbędnej wiedzy, aby małżonkom zasięgającym opinii mogli służyć należytymi radami i wskazywać właściwą drogę; czego słusznie i sprawiedliwie się od nich wymaga” (Hy27).

Głosząc godność osoby ludzkiej Kościół podkreśla, że „mężczyźni, przyzwyczaiwszy się do stosowania praktyk antykoncepcyjnych, zatracą szacunek dla kobiet i lekceważąc ich psychofizyczną równowagę, sprowadzą je do roli narzędzia, służącego zaspokajaniu swojej egoistycznej żądzy, a w konsekwencji przestaną uważać je za godne szacunku i miłości towarzyszki życia” (H V 17).

Kościół uważa za zło moralne: aborcję, ubezpłodnienie, stosowanie środków antykoncepcyjnych, czy poronnych; natomiast Kościół uznaje „za moralnie dopuszczalne stosowanie środków leczniczych, niezbędnych do leczenia chorób” (H V ł 5).

Zakończenie

Bóg o Sobie samym powiedział Kim jest w stworzeniu (manifestatio Dei) i w zbawieniu (revelatio Dei) czyli w interwencjach nadprzyrodzonych Boga w historii. Bóg o sobie samym powiedział Kim jest w stworzeniu rodziny — rodzina jest dziełem Boga Trójosobowego i w zbawieniu rodziny — rodzina przygotowuje objawienie Trójcy Świętej w Starym Przymierzu jako przymierze małżeńskie. nn. Zachariasza i Elżbiety i objawia Trójcę Świętą w Sakramencie Małżeństwa.

Respektując naturalne prawo moralne wynikające z naturalnej godności osoby ludzkiej jako obrazu Boga i podejmując prawo ewangeliczne pochodzące z nadprzyrodzonej godności osoby ludzkiej jako dziecka Bożego, małżonkowie śpiewają symfonię zbawienia (św. Ireneusz) Stwórcy i Zbawcy.

Człowiek bowiem nie zdoła osiągnąć prawdziwego szczęścia, do którego tęskni cała swa, istotą, inaczej, jak zachowując prawa, wszczepione w jego naturę przez Najwyższego Boga.

Według Jana Pawła II w encyklice Evangelium Vitae wobec godności osoby ludzkiej „Chodzi o sprawę tak wielką z punktu widzenia powinności moralnej, że nawet samo prawdopodobieństwo istnienia osoby wystarczyłoby dla usprawiedliwienia najbardziej kategorycznego zakazu wszelkich interwencji zmierzających do zabicia embrionu ludzkiego” (DP 30).

Bóg przewidział przekazywanie życia ludzkiego w rodzinie zgodnie z prawem miłości i wszelkie próby manipulowania przekazywaniem życia poza rodziną naruszają godność osoby ludzkiej.

Ks. Prof. UKSW dr hab. Bogumił Gacka, MIC